Click MeClick MeClick MeClick MeClick MeClick Me
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionki. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 września 2017

Pomodoro Technique and burning passion / Technika Pomidora i słomiany zapał

Hello

Some time ago I started to pay more attention to my shop on etsy. I would like to reach more people with my jewelry. I love making jewelry but I also love when you buy and wear my jewelry :)
Unfortunately I have a problem with regularity and I "suffer" from a burning passion. I decided to fight this!
On the internet I found a method with the grateful name Pomodoro, this technique teaches us to work with time. It's a time management technique developed by Francesco Cirillo in the late 1980s, he has the idea to use a timer to break down a task into work intervals separated by short breaks. For example you work 25 minutes and take a 5 minute break to check your phone or email or take a short exercises. Repeat, you can take also long break 30 minutes. Mayby go for a walk?

More about this technique you can find here:
http://blogs.studyinsweden.se/2017/03/20/pomodoro-technique/

So it's work for me. I also limited social media time. I used to watch series and movies during work, I have not done it from some time now. I'm more focused on work. I hope that you can see the effects in my jewelry.

wtorek, 18 lipca 2017

My new workshop/ Moja nowa pracownia

Hello I heve decided to write my blog in two languages english and polish.
So from now one more of you can read my blog.
I am verry busy like always ;) My time is divided between jewelry making and furnishing a new apartment.
At last I have a new studio, my new place where I can work and create new jewelry. Here is my new workshop.

Witam, zdecydowałam się pisać bloga w dwóch językach.
Po angielsku i po polsku.
Więc od teraz więcej osób może czytać tego bloga.
Jestem ostatnio bardzo zajęta. Mój czas podzielony jest pomiędzy tworzenie biżuterii a urządzanie nowego mieszkania do którego się przeprowadziliśmy .
Nareszcie mam swoją pracownię, a oto moje królestwo:


sobota, 19 marca 2016

Electroformowanie i inne ciekawostki

Tak strasznie dużo się u mnie ostatnio działo, że przestałam być na bieżąco :)
Z ciekawostek moje prace można kupić obecnie również w stacjonarnym sklepie w Warszawie przy ul. Chmielnej 9 - Las Rąk Laboratorium Rękodzieł  wszystkich, którzy będą w pobliżu zapraszam.


Dodatkowo moją biżuterię będzie można kupić również podczas wystawy "Tarnobrzeska kultura łużycka – przełom epok brązu i żelaza nad dolnym Sanem i Łęgiem: wystawa archeologiczn" w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli :) 

Ale ostatnio skupiłam się głównie na nauczeniu się nowej techniki - elektroformowanie, jest to technika opracowana w XIX w., która popiera się na przepływie ładunków elektrycznych przez roztwór powodujący przyleganie cząstek metalu do wcześniej odlanej na oryginale formy.

Nie było łatwo ale udało się, więc dumna z nowego skilla prezentuję co mi z tego wyszło :)
Koniecznie dajcie znać co myślicie o biżuterii elektroformowanej :)



sobota, 12 grudnia 2015

Nikiszowiec - magiczne miejsce

Za mną kolejny jarmark bożonarodzeniowy na katowickim Nikiszowcu.
Nikiszowiec powstał jako osiedle robotnicze dla górników kopalni "Giesche" wybudowane na terenie Giszowca w latach 1908 -1918 z inicjatywy koncernu górniczo-hutniczego Georg von Giesches Erben. W 2011 został wpisany na listę pomników historii.

Relacja z Jarmarku
Organizatorem Jarmarku było Stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Lokalnych, a z roku na rok jest coraz więcej i wystawców i zainteresowanych jarmarkiem, zresztą nie ma co się dziwić, Nikiszowiec to naprawdę piękne i magiczne miejsce :)

Jarmark Na Nikiszu
fot. Przemysław Jendroska


A to mój skromny straganik :) 

Nikiszowiec moim okiem


Zachęcam Was wszystkich do odwiedzenia Nikiszowca, naprawdę warto i nie tylko w dniach Jarmarku :)

Miłego weekendu życzę wszystkim :)

niedziela, 24 maja 2015

Gloomy sunday

   Dzisiejsza pogoda skłoniła mnie do zaszycia się z kubkiem herbaty pomarańczowej z imbirem w łóżku. Obłożyłam się więc kociakami ;) i przypomniałam sobie, że przecież prowadzę bloga :D
Nie wiem czy to moja skleroza, lenistwo, brak czasu, no cóż zwał jak zwał.
Prace się piętrzą, a tu nic nie pokazane.
Zatem pokażę te moje ulubione :)

Naszyjnik z koralem czerwonym. Taka moja porcja etno :)


No i stało się zakochałam się w kwarcu tytanowym!. Kamienie są tak piękne, a każdy inny. Do tego bombowo wyglądają z czernioną miedzią.


Kolejna moja nowa miłość to agaty z druzą.


Naszyjnik, który powstał na zamówienie specjalne, noc kairu w miedzi.


I jeszcze jedno zamówienie. Bransoletka z kamieniem księżycowym.



Na dzisiejszą pogodę pasuje mi Billie Holiday i jej wersja Gloomy Sunday 




Miłej niedzieli i nie zapomnijcie zagłosować ;) 

niedziela, 19 października 2014

Nadrabiam zaległości

Tak wiem wiem miałam pisać regularnie. Jednak jakoś na bloga zawsze brakuje mi czasu. Szybciutko nadrabiam dziś moje zaległości, a przynajmniej pokarzę Wam co powstało ostatnio w mojej pracowni.


Naszyjnik w beżu ze szkłem .






Szczypta orientu w naszyjniku z łańcuszkowym chwostem




Odrobina romantyzmu na co dzień w secesyjnym naszyjniku z balonem ;)







Elfia natura zamknięta w bransolecie z zielonym szkłem






Na koniec pokarzę Wam mój ostatni twór, pierścionek z karneolem w regulowanym uniwersalnym rozmiarze. Bardzo fajnie się go robiło oj coś czuję, że powstaną kolejne z tej serii ;)




Miłej nocy życzę :)



czwartek, 25 września 2014

Crazy ring - czyli Swarovski w miedzi

Dziś przedstawię wam nieco szalony pierścionek.
Ma on formę nieco awangardową.
Powstał wczoraj w przypływie weny ( lub jej ewidentnym braku)
Cóż czasem lubię się trochę zabawić i poeksperymentować :)








Ale żeby nie było że się obijam i mnie wena już totalnie opuściła ;) pokażę jedną z moich ostatnich prac wisior kluczyk z hematytem


Miłego wieczoru życzę :)

piątek, 15 sierpnia 2014

Agaty, agaty wszędzie agaty :)

  Ostatnio zauważyłam że najczęściej kupowanymi przeze mnie kamieniami są własnie agaty.
Posiadam już ich sporą kolekcję. Każdy cierpliwie czaka na swoją kolej jak ja to nazywam "zmiedziowania" :)
  Minerał ten występuje w wielu barwach i odmianach i jest on odmianą chalcedonu.
Jego nazwa podobno została zaczerpnięta od nazwy rzeki Achates w Sycylii gdzie już wczasach starożytnych wydobywano ten minerał.
Najważniejsze złoża znajdziemy w Brazylii i Urugwaju. Do Ameryki Południowej się na razie nie wybieram (a szkoda ;) ) ale gdyby kiedyś to obkupię się na pewno .

  Tyle z teorii :)
Oto moje ostatnie prace. Oczywiście z agatem w roli głównej.


Agat mszysty


Agat w wersji słonecznej


Wersja w pomarańczu


Agat trawiony


Agat smoczy



Wiadomości na temat agatu zaczerpnęłam z książki "Kamienie ozdobne i szlachetne" Prof. Dr Waltera Schumanna. Wspaniała pozycja polecam ją każdemu kogo ciekawią minerały i kamienie szlachetne.

Miłego wieczoru życzę :)


środa, 6 sierpnia 2014

I po urlopie...

   Czy Wy też tak macie, że urlop jest zawsze zbyt krótki? Zwykle czuję "niedosyt" wypoczynku :)
Ja zwykle tak mam, jednak w tym roku jakoś tak naprawdę udało mi się wypocząć.
Pogoda dopisała i naładowałam akumulatory mam nadzieję, że się nie rozładują zbyt szybko :)

   Jak zapewne zauważyliście moje prace najczęściej są inspirowane przyrodą.
Aparat jest dla mnie takim narzędziem do zabierania inspiracji ze sobą  do domu.
To mój taki osobisty sposób by znaleźć" łąkową" inspirację nawet w najmroźniejszy dzień lutego.
Tak więc jak co roku biegałam z aparatem po lesie, łąkach i polankach :)

Kilka moich ulubionych fotek :





W czasie spacerów i wędrówek zebrałam też kilka rekwizytów fotograficznych. Na pewno przydadzą się podczas biżuteryjnych sesji.




Powstało też kilka nowych prac :) Jakoś nie potrafię się rozstać z moimi kleszczykami i lutownicą ;)
Ale o tym w następnym poście.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zakupy i nowości.

Wczoraj wczesnym rankiem wyciągnęłam mojego M. z łóżeczka i pognałam do Tychów na giełdę kwiatową.
M. podziela moją miłość do kwiatów i przedmiotów z duszą, więc nie marudził ;)
Na giełdzie oprócz przepięknych roślin znaleźliśmy kilka przedmiotów w romantycznym stylu.
Zmęczeni długim chodzeniem wróciliśmy spłukani ;) ale za to z nowymi zdobyczami.
W tym miejscu zawsze ustalamy sobie budżet wydatków, po czym zawsze też go przekraczamy. To chyba magia miejsca :)

Oto kilka rzeczy, które wołały cieniutkim głosikiem "kup mnie! kup mnie" :)



Oczywiście rośliny też wołały do nas :)
Do M. szczególnie silnie przemówił klon japoński ( klon palmowy)


Dobra koniec chwalenia się zakupami. Pora na dwie nowości:

Naszyjnik z ceramicznym koralem


Bransoleta z agatem






Miłego wieczoru życzę :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...